You are currently viewing Wodospady Iguazu – przygotuj się na zanurzenie!

Wodospady Iguazu – przygotuj się na zanurzenie!

Argentyna czy Brazylia? Zazwyczaj to pytanie zadaje się sympatykowi piłki nożnej ale fani turystyki również mogliby się o to spierać, ponieważ na granicy tych państw znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Naturalny 7 cud świata a mianowicie wodospady Iguazu!

Eleonore, żona amerykańskiego prezydenta Franklina D. Roosevelta, ujrzawszy swego czasu wodospady Iguazu, nie mogła się ponoć powstrzymać od słów: „W ich obliczu nasza Niagara to strumień wody z kuchennego kranu „.

Nic dziwnego skoro w jednym miejscu czyli tzw 'gardle diabła’ w ciągu godziny spada 140 milionów ton wody a szum wody słyszany jest w promieniu 20 km. Szum który do dzisiaj rozbrzmiewa mi w uszach wraz z widokami które wracają przed moje oczy. Jeśli odwiedzisz to miejsce jedno jest pewne, nigdy nie zapomnisz tych zapierających dech w piersiach krajobrazów.

wodospady

Położone głęboko w sercu wschodniej Ameryki Południowej, gdzie dżungle Brazylii uderzają w lasy Argentyńskiej Misiones, wielkie wodospady Iguacu pozostają jednym z najbardziej pożądanych miejsc turystycznych na kontynencie. Łatwo też zrozumieć, dlaczego! Okrzyknięci największym systemem pojedyńczych wodospadów na świecie, są materiałem zawierającym rekordy i same cuda.

80% obszaru wodospadu jest na terytorium Argentyny, natomiast pozostałe 20% na obszarze Brazylii. Wodospad ma szerokość ponad 2 km i to tak naprawdę nie jeden duży wodospad, a aż 275 odrębnych skalnych progów, z których spadają kaskady rzeki Iguazu.

Woda jest siłą napędową natury

Leonardo da vinci
wodospady
wodospad
brazylia

Stać na skraju trzech narodów

Iguazu jest znane nie tylko jako miejsce największego na świecie systemu wodospadów, ale także ze względu na swoje wyjątkowe położenie geograficzne w połączeniu trzech krajów Ameryki Południowej: Brazylii, Argentyny i Paragwaju

Można się wybrać do miejsc gdzie te kraje się łączą. Po stronie gdzie leży Brazylia, pomiędzy południowymi ulicami Foz do Iguaçu, znajduje się zielono-żółty obelisk Marco das Três Fronteiras. Po argentyńskiej stronie znajduje się Hito Tres Fronteras, która wyświetla flagi wszystkich trzech krajów. A w Paragwaju można podziwiać panoramiczne widoki Balsa Internacional, położonego na klifach przepływającej rzeki Parana.

granica
granica
Granica między Argentyną a Brazylia

Dzika natura

W parku zobaczymy pełno przeróżnych stworzeń, chociażby ostronosy. Ostronos jest zarówno atrakcją, jak i szkodnikiem przy wodospadzie. Małe zwierzątka są bardzo urocze, ale nie miej złudzeń – będą próbować ukraść twoje jedzenie bo nie boją się ludzi. W wyznaczonych kafejkach prawdopodobnie zobaczysz kilkanaście wędrujących indywidualnie lub w paczce a na ścieżkach będą Ci przebiegać między nogami.

Oprócz ostronosów możesz mieć szczęście dostrzec małpy bawiące się na drzewach, przeróżne gatunki papug, tukany, krokodyle czy jaguary. Wokół parku są również tysiące pięknych motyli, więc trzeba mieć oczy otwarte.

Najazd na wodospad

najazd na wodospad

Oprócz pieszych wędrówek można się wybrać też na przepłynięcie łodzią po rzece, na co postanowiliśmy wybrać się w pierwszej kolejności. Mamy wtedy możliwość podziwiania wodospady Iguazu od dołu a także i od środka. Tak jest, od środka również! ?

Aby dostać się do brzegu rzeki na łódź, trzeba było przedrzeć się przez dżungle. I tak z pomocą przewodnika, który po drodze pokazywał nam przeróżne pająki (akurat nie były groźne ?) dotarliśmy na brzeg i mogliśmy płynąć. Kiedy mówili nam, żeby zostawić jak najmniej rzeczy, nie byliśmy jeszcze świadomi co nas czeka.

dżungla

Widok od dołu robi wrażenie, a jeszcze kiedy kierowca kutra zaczyna jechać wprost w wodospad ciśnienie trochę się podnosi. Można zaobserwować wtedy jak grupa dorosłych zamienia się w szczęśliwe, piszczące dzieci ? Wodospad spadający na twarz sprawia, że nie wiesz co się dzieje a po wyjechaniu spod kropel uświadamiasz sobie że wciąż żyjesz, aż tu nagle kierowca znowu najeżdza pod wodospad.

Wspaniała frajda!

Garganta del diablo(gardło diabła)

Jest to najważniejszy punkt parku po stronie Argentyńskiej. Najłatwiej dojechać do niego specjalną ciuchcia która prowadzi przez dżungle. Kiedy już dojedziemy na miejsce czeka nas spacerek przez drewniane kładki zbudowane na wydawałoby się spokojnych wodach ale spokój jest zdradliwy bo prowadzą one wprost do gardła diabła. 

kładka

Na pierwszy rzut oka twoje pierwsze wypowiedziane słowo może brzmieć „wow” lub, podobnie jak w przypadku amerykańskiej pierwszej damy Eleanor Roosevelt, „Biedna Niagara!”. Jako doświadczenie jest to część ekscytująca, część przerażająca i część niezapomniana!

Uwaga! Zmokniesz!

Moment, w którym poczułem na twarzy pierwsze krople zimnej wody wznoszące się w powietrze, zostanie mi w pamięci na długo. Tyle wody naraz ciężko ogarnąć. Kiedy spojrzysz w lewo zobaczysz niekończący się widok mniejszych wodospadów lekko przysłonięty przez parę. Podobnie jest kiedy spojrzysz w dół, ciężko stwierdzić jak wysoka jest Gardziel Diabła, gęsta mgła przysłania obraz.

Przez pierwsze kilkanaście minut stałem z otwartą buzią. W głowie miałem tylko jedna myśl – warto tu było przyjechać choćby tylko dla tego widoku.

gardło diabła

Gardło Diabła można zobaczyć również po stronie brazylijskiej z trochę dalszej perspektywy, tylko będziesz jeszcze bardziej mokrym niż po stronie argentyńskiej, ponieważ punkt widokowy znajduje się nieco niżej.

Już po przejściu kilku kroków w stronę punktu widokowego byłem przemoknięty do suchej nitki ale to jest w tym właśnie najlepsze. Widoki tam są równie niesamowite. Poczułem się wtedy taki mały w porównaniu z tą potęgą. Stanąłem na środku i zwyczajnie łzy popłynęły mi po policzkach, które ścierały się z kroplami wody więc nawet nikt tego nie zauważył. ?

Nigdy nie doświadczyłem takiego wzruszenia i podziwu w podróży. Czułem przeogromną wdzięczność do Boga że mogę tu być w tym miejscu, że żyje na tak pięknej planecie. Dziękuje!

wodospady
mokry
wodospady

Argentyna vs. Brazylia

Kiedy się zwiedza wodospady Iguazu najlepiej podzielić to na 2 dni. Jednego dnia zobaczyć wodospady po stronie brazylijskiej co powinno zająć pół dnia, a cały drugi  poświęcić na stronę argentyńską. Kiedy miałbym porównać obie strony parku to powiedziałbym, że jeśli masz tylko jeden dzień na zwiedzanie to wybierz stronę Argentyńską, ponieważ oferuje ona znacznie więcej. Możesz podejść do wodospadów z każdej strony i zapewnia bezpośredni kontakt z ich ogromną mocą.

Brazylijska strona oferuje natomiast widok na całość wodospadów z szerszej perspektywy. Widać wtedy jak długie i ogromne to wodospady. Ale która strona bardziej mi się podoba to nie powiem. Trzeba po prostu zwiedzić obie. Nie ma jednego bez drugiego. Żeby pojąć i zrozumieć ten fenomen natury, nacieszyć się tymi widokami trzeba spojrzeć na niego z różnych perspektyw i zobaczyć wodospady z obu stron.

wodospady
wodospady i ja

Więcej zdjęc z Brazylii:

Śledź mnie na:

Udostępniaj i podaj dalej ?

Jeśli się podobało, prześlij dalej!

Dodaj komentarz